poniedziałek, 10 marca 2014

środa, 5 marca 2014

Garaz

W garazu rodzicow chlopaka z ktorym pracuje pojawilo sie Maserati i Range Rover... dodatek do tego Jaguara i Land Cruisera... zdecydowanie za niska stawke sobie zazyczylam...

wtorek, 4 marca 2014

Wakacje

Jedziemy na wakacje!!! Na East Legon!!! Dla niewtajemniczonych, to tak jakby z Bielszowic jechac na wakacje do powiedzmy... no jakas willowa dzielnica Katowic :) Znajoma poprosila nas, zeby zaopiekowac sie jej domem i kotem, bo ona jedzie na wakacje do domu (czyli Holandii), wiec w sierpniu bedziemy na wakacjach w luksusowym apartamentowcu z basenem :) zawsze to nie w domu :)

Dzisiaj nie lubie Ghany

Nie zalatwilam niczego w nasz ghanskim NFZ a musze odnowic moja i Klary karte... przy zmianie oleju chcieli mnie jak zwykle oszukac.... jeden litr na stacji 18 cedis, na przeciwko 6... a wchodza 4 litry, czyli chcieli 48 cedis zarobku na oszustwie... nie lubie dzisiaj Ghany...

poniedziałek, 3 marca 2014

Cost of life

Nowy tydzien przywital nas kolejna podwyzka benzyny. Dolar szaleje... od stycznia z 2,25 do 2,7 obecnie ( jak przyjechalam w lipcu 2012 dolar byl 1,8)... jeszcze chwila i wszystkie moje problemy z autem sie rozwiaza... przerzuce sie na rower, bo na paliwo mnie nie bedzie stac...

niedziela, 2 marca 2014

weekend

Wczoraj spędziłam z Klarą bardzo miłą sobotę. Z rana udałyśmy się do domu, w którym mieszka mój autystyk. Tam z jego dwiema siostrami Klara miała "play date". Okazało się, że moja córka "się rządzi"... trochę po mamusi a trochę po baranku... Dwie dziewczyny rozstawiła po kątach "na ich terenie". Mój mąż powiedział, że się mam nie martwić, że z tego wyrośnie, ale czy ja chcę żeby wyrastała.... przynajmniej w życiu nikt jej w kaszę dmuchać nie będzie. Potem pojechałyśmy do galerii, najpierw sztuki, gdzie podziwialiśmy obrazy i trumny (ten krab na zdjęciu to trumna... w Ghanie, często ludzie chcą być chowani w trumnach o przeróżnych kształtach, więc mamy trumny ryby, telefony, samoloty, butelki coca-coli i co tylko sobie wymyślicie)... w galerii też zakupiliśmy kilka przesłodkich rzeczy dla nowych członków naszej rodziny i wkrótce paczki zostaną wysłane (Klarze kupiłam sukienkę i plecaczek... to jest taka firma co ręcznie szyje ubranka i gadżety dla dzieci i niemowlaków, taki afrykański modern style.... przepiękne rzeczy)... potem pojechaliśmy do galerii handlowej ;) na zakupy. A na koniec dnia zostaliśmy zaproszeni na obiad do Cioci Małgosi i Dziadka Kofiego, gdzie piwo zawsze świetnie smakuje, a Klara może się bawić z pieskami... Taki miły dzień...